Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży

diecezji Bielsko-Żywieckiej

Bajka na dobranoc

Dawno, dawno temu całkiem niedaleko stąd, na skraj ogromnego lasu wprowadziło się stado wilków. Wataha polując często niszczyła to, co spotkała na swojej drodze. Pewnego dnia w czasie łowów jeden z wilków dostrzegł krzew róży. Niewielki i wątły, ale z tak pięknym kwieciem jakby sam Pan Bóg go pielęgnował. Wilk upodobał sobie to miejsce i jeszcze kilka razy, niby to przypadkiem, pożywiał się w pobliżu krzewu. Pewnej nocy poczuł, że nie wystarczy mu tylko jej towarzystwo przy jedzeniu. Zapragnął ją posiąść i mieć na zawsze przy sobie. Postanowił wtedy zerwać kwiat z tego pięknego krzewu zanim jeszcze stado nie odeszło na wschód. Zakradł się, więc i ukradkiem chciał pochwycić piękność w swoją paszczę. Gdy tylko skoczył i złapał kłami łodygę r11; zerwał ją i odskoczył. Kolce wbiły mu się między zęby. W bólu odrzucił kwiat na bok, a pragnienie powoli zaczęło zmieniać się w gniew i rządzę zemsty. Rozwścieczony zwierz skakał na krzew, ranił sobie paszczę i odrzucał kwiat jeszcze wiele razy. Tak, że jej płatki rozsypały się w całej okolicy. Gdy wilk dostrzegł, że piękna róża zmieniła się w obgryziony badyl pojął, że nie ma już tam, czego szukać i odszedł.

Błogosławiona Karolina Kózkówna urodziła się 2 sierpnia 1898 r. zginęła z rąk ruskiego żołnierza rankiem 18 listopada 1914 r. Zanim poległa w obronie swojej czystości napastnik zadał jej kilka ciosów szablą. Pościg ciągnął się przez około 800m. Ciało dziewczyny zostało odnalezione dopiero po dwóch tygodniach.